To powinien być post z cyklu: dawno, dawno temu, bo Ukrainę odwiedziliśmy 6 lat temu w długi listopadowy weekend. Ale Gorgany – przestrzenne, puste i podobno najdziksze w Europie góry – chyba nie zmieniły się wiele od tego czasu. Zobacz, jakie jednodniowe szlaki w Gorganach i Czarnohorze polecamy.

Pomysł zrodził się dość spontanicznie – mieliśmy do dyspozycji 3 dni wolnego, skodę felicię, której nie było nam jakoś bardzo szkoda. Choć tak naprawdę przydałoby się jakiekolwiek auto terenowe, bo odcinek 270 km od przejścia granicznego przebrnęliśmy w 7 godzin, z czego przez ostatnie 30 km w dolinie Bystrzycy turlaliśmy się niecałe 1,5 godz. Spotkaliśmy się z blokadami dróg w naprawdę tragicznym stanie, przebiliśmy oponę, nie liczymy ile razy uprawialiśmy slalom gigant, żeby nie wpaść w wyryp 🙂

Nocleg we wsi Bystrycia (daw. Rafajłowa) u pani Olgi Biernat zarezerwowaliśmy jeszcze w Polsce (więcej na dole). Wieś leży u podnóża Gorganów.  Trochę koniec świata, trochę diabeł mówi dobranoc. We wsi, poza Biernat House, było wtedy jeszcze jedno miejsce do spania i dwie knajpy. W jednej z nich atrakcją wieczoru – dla nas, dla tutejszych pewnie dzień jak co dzień – było wielkie skubanie pierza 🙂

Szlaki w Gorganach – co polecamy

Góry są rozległe, niezabudowane i raczej bezludne. Szlaki w Gorganach – długie, kilkudniowe. Najlepszą opcją jest trekking z plecakiem i namiotem – działających schronisk nie ma, choć przed wojną było ich tu podobno ok. 30. Nie wiemy, czy to kwestia terminu czy wyboru trasy, czy obydwu tych rzeczy, ale my na naszym szlaku na Gropę nie widzieliśmy nikogo przez cały dzień.

szlaki w gorganach

szlaki w gorganach

Zaczęliśmy w Kłempuszach (sąsiedniej do Bystryci wsi) i stąd niebieskim szlakiem weszliśmy na Małą Bratkivską, a potem dawną granicą polsko-czechosłowacką przez Wielką Bratkivską na Gropę. Jeśli nie macie, jak my, kilku dni do dyspozycji, to jest to super opcja, żeby zakosztować Gorganów – z niezaludnionymi i przestrzennymi górami po horyzont, wybrakowanym oznakowaniem i przedzieraniem się przez pola kosodrzewiny 🙂 Trzeba wiedzieć, że szlaki w Gorganach oznakowane są już teraz dość wybiórczo – wycięto np. oznaczone drzewa, oznakowania zarosły. Tak czy inaczej polecana przez nas trasa jest w sam raz na krótki wypad w Gorgany. Szczegóły trasy i mapka na dole wpisu.

szlaki w gorganach

szlaki w gorganach

szlaki w gorganach

szlaki w gorganach

szlaki w gorganach

szlaki w gorganach

szlaki w gorganach

Na najwyższym szczycie Ukrainy

Kolejnego dnia postanowiliśmy wejść na najwyższy szczyt Ukrainy Howerlę (2061 m), która leży w paśmie Czarnohory (sąsiednim do Gorganów). W Gorganach było totalnie odludnie, tymczasem na Howerlę zmierzały tłumy – wycieczki szkolne, kluby sportowe i całe rodziny 🙂  Może to dlatego, że wchodziliśmy w niedzielę, choć niezależnie od dnia i tak trzeba liczyć się z tym, że szczyt jest popularnym celem wycieczek.

Czarnohora Howerla Ukraina

Zaczęliśmy z parkingu w Zaroślaku najkrótszym niebieskim szlakiem, którym na Howerlę jest ok. 2 godz. drogi. Wcześniej, przy wjeździe do Karpackiego Parku Narodowego, kupuje się bilety. Wysokość pokonuje się dość szybko, a tłumy na szlaku rekompensują super widoki ze szczytu – na główny Grzbiet Czarnohory, Karpaty Marmaroskie na granicy z Rumunią i na Gorgany. Sam szczyt do najurokliwszych nie należy – to rozległa kopuła z mnóstwem obelisków. Dodatkowo dość intensywnie pachnie tam cebulą – bo to chyba jakaś narodowa tradycja, żeby ją jeść na szczycie Howerli 😉 Na zejście wybraliśmy nieco dłuższy zielony szlak przez Małą Howerlę z powrotem do Zaroślaka.

Czarnohora Ukraina Howerla

Praktyczne info:

Język: Bez większych problemów dogadywaliśmy się po polsku, ale na pewno warto nauczyć się czytać cyrylicę.

Jedzenie: 6 lat temu Piotrek był jeszcze mięsożerny, więc jedliśmy głównie pielmieni i inne rodzaje pierogów 🙂 Poza tym borszcz, czyli barszcz ukraiński z dużą ilością śmietany i warzyw. Odkryliśmy też boskie bułeczki, które wyglądają jak kwadratowe mini cynamonki – w takim przekonaniu i z ochotą na coś słodkiego kupiliśmy ich kilkanaście. Okazały się maślanym pieczywem z ogromną ilością czosnku 😀 Nie wiemy, czy była to fantazja jednej piekarni czy to typowe na Ukrainie, ale warto wypatrywać, bo są sporą konkurencją dla cynamonek 😉

Namiar na nocleg: Biernat House w Rafajłowej – czysto, wygodnie, niedrogo, łazienka w domu, ciepła woda. Podobno można zamawiać też posiłki, ale nie próbowaliśmy.

Informacje o trasach trekkingowych:

Gorgany Rafajłowa – Mala Bratkivska – Vielka Bratkivska – Gropa – Rafajłowa
Długość: 23, km
Czas przejścia: ok. 8 godz.
Suma przewyższeń: 1350 m
Mapka

Czarnohora: Zaroślak – Howerla – Mała Howerla – Zaroślak
Długość: 7 km
Czas przejścia: 4 godz.
Suma przewyższeń: ok. 800 metrów

Wszystkie zdjęcia nieoznaczone jako everyway.pl są autorstwa Michała Kopyczoka, z którym byliśmy na wyjeździe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *